• Wpisów:662
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 12:04
  • Licznik odwiedzin:67 476 / 1922 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mam wrażenie, że Emilka ma znów ma nawrót owsików...
Zapewne w przedszkolu złapała i tym razem.
Najgorsze jest to, że mam wrażenie że tylko moje dziecko je ma...podobno żadna inna mama nie informowała placówki o podobnej przypadłości jej dziecka....ale przecież to NIEMOŻLIWE!!!!!

Mamy, a jak to jest u Was?

Idę jutro do lekarza po recepty dla wszystkich domowników.
Ale czy jest sens odrobaczania jeśli i tak zaraz złapie w przedszkolu...
Już zwiększyłam rygor dbania o higienę w domu - myje dzieciaki wieczorem i rano po wstaniu, codziennie zmieniam piżamy, gotuje ręczniki, piżamy, bieliznę...

Nosz kurde...
  • awatar Fokisiaaa: To jest bardzo zarazliwe i pewnie inne dzieci tez maja. Rodzice czesto nie zglaszaja takich rzeczy, z roznych powodow. A powinni bo tak naprawde przedszkoke powinno przeprowadzic akcje albo w calej grupie do ktorej chodzi Twoja coreczka albo i nawet we wszystkich wlacznie z jakas dezynfekcja pomieszczen przedszkolnych.
  • awatar kingastu: Az niemożliwe, ze nikt poza Wami nie zgłosił owsików.. Dziwna sprawa naprawdę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jak ja mogłam wcześniej żyć bez ZUMBY

 

 
Pytanie do doświadczonych mam...
W przedszkolu u dziewczynek widziałam wczoraj informację na temat ospy wietrznej...
Podejrzewam że dzieciaczki chorują...
i teraz...czy jeśli stwierdzę ospę, czyli jeśli zauważę u którejś z moich córeczek te charakterystyczne krostki, to czy niezwłocznie udać się do lekarza, czy zostać w domu i leczyć, nie narażając innych dzieci w przychodni na zarażenie...

taki dylemat...
  • awatar Matka Polki :): My nue bylusmy. Wiedzialam ze to ospa. Rozmawialam tylko telefonicznie. Zakazal lekarz przyjezdzac ;)
  • awatar ewcia1001: Ja byłam na stowe pewna że to ospa ale chciałam żeby lekarz obejrzał.Zadzwoniłam i powiedz.że młody ma ospę i jadę do niego
  • awatar anul4e: my bylismy z ospa, bo Zosia dostala giga goraczki. nie dostalismy nic na recepte tylko neosine, do smarowania fiolet i takie biale cos mietowe do smarowania ciała.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzisiaj na 15 idę z Alą do żłobka na takie pół godzinki zapoznawcze - Emilka ma ją oprowadzać po sali, w której siedzą maluchy żłobkowe
Od poniedziałku tydzień adaptacyjny. A ja schizować nie mogę przestać...
 

 
W jakich temperaturach pierzecie?
Ja - ręczniki 95 stopni, dziecięce i nasze ubrania 60, czasami 40 stopni..

Od tak pytam
  • awatar Ella2225: Reczniki posciel 95.bielizné i tomusiowe wiékszos© na 60.reszté na 40.
  • awatar młoda żona: Ciuchy30 a reczniki 40 nie piore nic na 60 czy 95
  • awatar KamykiKamy: Fartuchy 95, ręczniki i pościel 95 albo 60, ubrania 40.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
No to Ala idzie od 22 lutego na tydzień adaptacyjny do żłobka...
Wczoraj załatwiłam jej żłobek...Druga córa "idzie w świat", a matka schizuje...
 

 
Dziewczynki mi się rozłożyły Co prawda temperaturę miały tylko przez jeden dzień, ale kaszlą i smarkają - typowe przeziębienie...

Podaje im prospan.
Podajecie coś jeszcze swoim pociechom?
Już dawno zwątpiłam w działanie Neozine...
  • awatar Fokisiaaa: Z zalecenia lekarza w tej samej przypadlosci: nasivin i nasonex do noska (rano i wieczor), actifed na katar, pulneo albo sambutonal ( ten drugi na recepte), tantum verde do gardla , inhalacje jezeli sie da
  • awatar seleijhe: Zdrówka dla córeczek! Ja mojej księżniczce podaję Groprinosin, od pierwszych symptomów przeziębienia. I praktycznie nigdy mnie nie zawiódł.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
A ja dzisiaj idę pierwszy raz na ZUMBĘ!
I pierwszy raz po 4 latach do klubu fitness...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Moim zdaniem bardzo przyzwoite
  • awatar vanilina: Jeszcze maja szanse wyjsc do sklepu po mamby,spokojnie:) (taki zarcik hehe)
  • awatar Mamusiowa: @*klaudia*: Oby tak było jak piszesz :)
  • awatar *klaudia*: To może ten pączek to był jakiś urodzinowy? U nas jak dzieci mają urodziny to b. często przynoszą domowe wypieki, babeczki, ciasteczka itp? Bo to menu wygląda nieźle, nie ma znamion karmienia dzieci batonikami ;))))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziewczyny jak to wyglada w przedszkolach, do których chodzą Wasze pociechy?
Od sierpnia płacimy 6zł za dzień, niby bogatsze są te posiłki, np zupa z kaszą jaglaną, ale miało być zdrowo, a tu wczoraj słyszę od Emilki, ze były PĄCZKI...Moje dziecko nie zna umiaru jeśli chodzi o słodycze. W
Domu nie dajemy jej prawie wcale, jedynie okazjonalnie i to trochę.
Po słodyczach boli ją brzuszek wieczorem i ogólnie ma wtedy nadmiar energii, aż ją nosi....
Nie jestem przeciwnikiem słodyczy, ale nie widzę potrzeby, by takie małe dziecko jadło pączki, bo pewnie na jednym się nie skończyło...

Od marca Alę chcemy zapisać. Nie wyobrażam sobie żeby ona tez jadła w ten sposób...a menu mają podobne w żłobku i przedszkolu.
  • awatar Mamusiowa: @vanilina: u nas w przeszkolu jadłospis jest naprawdę super. Pączki były "bonusowo", bez okazji. Podejrzewam ze takich bonusów jest jednak trochę....
  • awatar vanilina: @sunfloower: no poważnie. Pomysłowe to przedszkolanki
  • awatar sunfloower: @vanilina: pierwsze słyszę żeby przedszkolaki chodziły do sklepu :) no ale widać można :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Postanowiłam na dobre zabrać się za ssanie palucha przez Emilkę. Ma w końcu już 3 lata!!!!

Kupiłam jej:



Smaruję jej paznokietki bardzo często. Mimo że smak lakieru jest obrzydliwie gorzki, ona cały czas ssie palucha. Ale mówi, że niedobry paluszek...Przeważnie ssie gdy jest zmęczona, zestresowana i do zasypiania. Wczoraj posmarowałam jej bezpośrednio przed spaniem. Taki świeży wzięła do buzi i dopiero to poskutkowało, bo pewnie dodatkowo szczypało Pierwszy raz zasnęła bez palucha Więc mały sukces.
Teraz, gdy widzę, że zaczyna palucha do buzi wkładać zaraz jej smaruję. Lubi jak jej się maluję paznokcie, w końcu mama też ma pomalowane
Może nam się uda...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od trzech tygodni podaje dziewczynkom i sobie też, olej z dyni, aby ustrzec się przed kolejna inwazja pasożytów. Głęboko wierzę, ze wzmocni on tez naszą odpornośc na pewno nie zaszkodzi, a i na włosy i cerę dobrze wpłynie.

Jestem pełna optymizmu na 2016 rok
 

 
Koniec tego roku był chyba najgorszy w moim życiu...
Najpierw problemy z mężem, jego choroba kręgosłupa z rwą kulszową, potem afera owsikowa (bardzo to przeżywam bo praktycznie wszystkie obowiązki z tym związane spadły na mnie - mąż nie mógł mi pomóc z racji kręgosłupa, lub po prostu mu się nie chciało mi pomagać ), dwa dni przed wigilią moja babcia wylądowała w szpitalu - oponiak mózgu. Święta w tym roku też niezbyt, bo u teściów, ale chociaż dziewczynki się cieszyły.

Dobrze, że rok się już kończy. Oby z nowym rokiem było już lepiej...
 

 
W czwartek daliśmy Emilki kupkę do badania pod katem pasożytów. Pediatra nam to doradziła, żeby niepotrzebnie nie dawać znowu leków. Badanie nic nie wykazało. Pasożytów nie wykryto. Czytałam ze jeśli chodzi o owsiki to moe być to niewiarygodne, ale zbierałam kupkę z trzech dni, wiec jestem trochę spokojniejsza. Ale zasady higieniczno-porządkowe, przynajmniej niektóre chce wprowadzić na stałe. Dziewczynki nie kąpią się już razem, tylko każda sama i to pod prysznicem, wcale im to nie przeszkadza, a chociaż nie kloca się o zabawki odparzam noniki, częściej piorę pościel i ręczniki, więcej prasuje. Podłogi myje mopem parowym. Swoją drogą świetna sprawa

Z mężem chodzimy na terapie. Mam nadzieje ze już bedzie lepiej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dwa tygodnie temu zauważyłam u Emilki owsiki. Odrobaczylismy sie wszyscy. Dostaliśmy Zentel, Ala pyrantelum w zawiesinie, oczywiście zdezynfekowalam, wyparzylam, wyprasowałam całe mieszkanie, ale u Emilki znowu widzę objawy. Po 2,5 tygodnia....
To jasne, ze zródło jest w przedszkolu. Informowałam o tym w przedszkolu, ale ja nie wiem, czy oni coś z tym robią. Co odrobacze, to ona znów złapie a przecież nie mogę jej wciąż dawać leków. Co robić by ona tak łatwo sie tym dziadostwem nie zarażała ?
Do tej pory ciagle ssie palucha, nie mogę jej tego oduczyć
  • awatar dockaa26: Uważaj na leki i obserwuj małą. Syna mojej szwagierki tak lekarza załatwił, że dostał anemii. Za silne leki + zbyt późno matka zauważyła owsiki i do tej pory nie może sie pozbierać biedny.
  • awatar Meegi:): Pasożyty uwielbiaja słodkie, białą mąkę, drożdże... generalnie dobrze się czują w organiźmie zakwaszonym. Postaraj się zmienić dietę na zasadową, dużo kiszonek, kasza jaglana...
  • awatar Marihøne: Olej z pestek dyni podobno dziala.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Idziemy z mężem na terapie. W piątek pierwsze spotkanie. Oby było już lepiej. Kurcze, przegapiliśmy moment gdy zaczęło dziać się źle, a potem to już tylko gorzej było, z przerwami na te lepsze okresy....
 

 
Z mężem ciągle niezbyt się układa. Boje się ze to już tylko równia pochyła a niedługo święta
 

 
Emilka od czwartku znowu w domu. W środę wieczorem gorączka 38.7, od wtorku brzydki kaszel.
Na szczęście osłuchowo w porządku, płuca i oskrzela czyste, tylko gardło znowu czerwone...
Wczoraj Ala miała mieć szczepienie, nawet pojechałam z nią już, ale koniec końców, po rozmowie z lekarzem nie zaszczepiłam jej, bo przecież nie było jeszcze choroby, której Ala nie złapałaby od Emilki...
Jeśli się uchowa, to zaszczepię ją w przyszłym tygodniu.

Emilka już wczoraj gorączki nie ma, ale kaszel jeszcze jest, więc do przedszkola pójdzie dopiero w poniedziałek.

Dzisiaj pierwszy raz poszłam z dziewczynkami na spacer bez wózka. I to był błąd. Przez pół spaceru było super, ale później to jakiś koszmar.
Emilka zwiała mi na plac zabaw, mimo mojego zakazu, a Ali tak spodobało się samodzielne chodzenie na dworze, że wyła i szarpała się, gdy brałam ją na ręce.
Póki co mam dość tego typu spacerów. Ala w wózku, Emilka przy wózku, tak będziemy wychodzić.

Dzisiaj poszłyśmy inaczej, bo nie było prądu i winda nie działała, a nie za bardzo miałam ochotę targać ten wózek po schodach. To se za to polatałam za Emilką z wyrywającą się Alą na rękach...
  • awatar Tosiowo: zdrowia :* my mamy szczepienie na początku grudnia. My na spacery bierzemy wózek ale młoda i tak w nim za długo nie posiedzi :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od kiedy pracuję, nie mam czasu nic pisać. Mimo, że jeżdżę do pracy 3 razy w tygodniu. Ciągle mam wrażenie że nie panuję nad domem, że czasu mi na wszystko brakuje. Może dlatego, że nie złapałam jeszcze tego rytmu. Po tak długim czasie (ponad 3 lata) trudno się przestawić. Mam nadzieję, że to okres przejściowy.

Do tego z mężem niezbyt dobrze się układa...


Nie fajnie
 

 
W przyszłym tygodniu zaczynam jeździć do pracy.
Oczywiście mogę pracować sobie w domku, ale postanowiłam, że w miarę możliwości będę oddzielać prace od domu. Praca w pracy, sprawy domowe w domu
Jednak muszę dość elastycznie do tego podejść, mając w domku tak małe dzieci, które mogą chorować, szczególnie teraz. A jak wiadomo z mamą w domu lepiej się choruje

Ne mniej jednak rozpoczynam mój coming back do pracy
  • awatar Mamusiowa: @*klaudia*: jestem asystentem architekta. Teraz robię głownie projekty wykonawcze budynków wielorodzinnych.
  • awatar *klaudia*: przypomnij mi czym się zajmujesz :)?
  • awatar ~mama.podwójna~: trzymam kciuki :) żeby dziewczynki były zdrowe! pracując w domu pewnie łatwo się rozproszyć, a i praca poza domem to taka trochę odskocznia, można wyjść do ludzi i trzeba jakoś wyglądać ;) bo w domu to różnie z tym bywa :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wczoraj nareszcie udało mi się skonsultować mój rozstęp z chirurgiem, który specjalizuje się w tego typu dolegliwościach.
Rozstęp duży - na jego 2 palce, moje w sumie 2,5 palca. Dowiedziałam się, że niemożliwy do wyćwiczenia.
Nie jest to przypadłość, która w jakiś sposób zagraża zdrowiu, to bardziej sprawa rangi kosmetycznej, ale z czasem będzie się powiększać. Chodzi tu o to, że z wiekiem, wiadomo, metabolizm zwalnia i trochę ciałka może się pojawiać. A że mięśnie są rozszczepione, ciało to będzie się nieładnie układać na brzuchu.

Teraz może nie jest idealnie, ale bym zgrzeszyła mówiąc, że jest źle. Jestem dość szczupła, tłuszczu na brzuchu prawie nie mam, ale przez ten rozstęp układa się on symetrycznie po oby stronach pępka, a w okolicach pępka jest jedynie cienka skóra. Może to zabrzmi trochę dziwnie, ale jak się czegoś napiję, szczególnie wieczorem, gdy w jelitach jest jeszcze niestrawiony do końca pokarm, w okolicy pępka widać jak się skóra podnosi, jak płyn przesuwa się w jelitach, takie uczucie podobne do początkowych ruchów dziecka Nie ma się co dziwić, skoro warstwę osłaniającą tworzy tylko moja cienka skóra (w tym miejscu najbardziej się rozciągnęła w ciąży, w 9 miesiącu pojawiły się tam nawet rozstępy), i powięź brzuszna. Przepukliny nie ma na szczęście.

Ten profesor powiedział, że można to operować. Po prostu zszywa się te mięśnie ze sobą poprzez bliznę po cc i jeśli trzeba naciąga trochę skórę brzucha, żeby go ujędrnić. W zasadzie to taka plastyka brzucha by była.

Jest tylko jedno ale...

Jest to zabieg płatny. NFZ nie świadczy tego typu usług, chyba, że byłaby przepuklina. Ale wtedy nikt by się nie cackał i blizna byłaby wzdłuż brzucha. Byłam na konsultacji u chirurga na NFZ, który stwierdził, ze po operacji nie miałabym pępka...
Chirurg u którego wczoraj byłam wycenił mi operację na 5000zł.

Jest to bardzo dużo pieniędzy i pojawia się wiele za i przeciw.
Już nawet nie chodzi o same pieniądze, bo część mam odłożone swoich, na czarną godzinę (odkładałam sobie, na coś tylko dla siebie), ale boję się, że mąż sam sobie nie poradzi, bo przez miesiąc w ogóle nie będę mogła dźwigać, a dziewczynki są jeszcze takie malutkie....

Ale z drugiej strony im później, tym może być gorzej, trudniej będzie mi zdecydować się na taki zabieg, i oczywiście jego koszt też może się zwiększyć...

Tak więc mam dylemat na najbliższy czas. Ale czuję wewnętrznie, że powinnam to zrobić, że powinnam pomyśleć o sobie i zrobić to właśnie dla samej siebie.

Nie wiem, czy udało mi się dobrze ubrać w słowa to co czuję. Pewnie momentami trochę zbyt dosłownie opisałam niektóre kwestie, ale inaczej nie umiem.
  • awatar Mi ki <3: Bardzo Ci współczuję mam nadzieje że jakoś temu da się zapobiec
  • awatar Agata Chocolate*: Też mam rozstęp mięsni brzucha po ciązy. U mnie czy jestem najedzona czy głodna to brzuch w okolicach pępka jest wydety i wyglądam jak we wczesnej ciązy...
  • awatar spoczi: Moja mama miała robione rak jak na nfz Ci proponują, jej brzuch wygląda strasznie, jedna wielka blizna
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Jutro Emilka pierwszy raz pojedzie sama z tatą w jego rodzinne strony. Sama, w sensie beze mnie
Nie ukrywam, że bardzo się tego boję. Juz nie chodzi nawet o samą podróż (około 1,5h autem), ale czy tam nic sobie nie zrobi, ona jest takim żywym dzieckiem, wystarczy, że na chwilę spuści się ją z oczu, już broi...A tata, jak to tata, nie na wszystko zwraca uwagę. My z Alą zostajemy, bo Alunia do niedzieli na antybiotyku.

Oczywiście zadzwonię wcześniej i wypytam się, czy wszyscy zdrowi, żeby przypadkiem czegoś nie złapała...

Może trochę jestem przewrażliwiona, może nadopiekuńcza, ale bardzo się martwię o nią. Tym bardziej, że będzie tak daleko.
Nie pozostaje mi nic innego tylko zaufać mężowi, że dobrze się nią zajmie, przypilnuje i szczęśliwie wrócą do domu wieczorem.
  • awatar aquila: też zawsze wypytuję o stan zdrowia, bo nie raz sie "nacięłam"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wczoraj byłam z Emilką u naszej pediatry na kontroli. Gardło czyste, płuca, oskrzela również. W czwartek może już iść do przedszkola.
Antybiotyk zrobił dużo dobrego ale i sporo złego w jej organizmie. Jak w takim razie poprawić jej odporność?
Probiotyk będzie dostawała jeszcze przez około 2 tygodnie (wczoraj ostatni antybiotyk), kupiłam jej z polecenia pediatry Bioaron C, który ma dostawać przez 14 dni również. Co do tego syropku, to podchodzę sceptycznie, ale warto spróbować.

Macie jakieś sprawdzone sposoby na poprawę odporności u malucha po antybiotykoterapii?
  • awatar Mamusiowa: @*klaudia*: Może z tym pyłkiem też bym spróbowała....Zamawiasz go na allegro, bo widzę, że jest...?
  • awatar *klaudia*: u moich leci tran, miód i pyłek pszczeli. Z pyłku jestem bardzo zadowolona. http://agnieszkamaciag.pl/jak-pokonac-infekcje-i-choroby/2/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
...Ala również ma anginę ropną
Ja przez to ich chorowanie dosłownie się wykończę - i psychicznie i fizycznie

Pojechałam z Alą do naszej pediatry. Dostała antybiotyk - ospen i w piątek za tydzień do kontroli. Lekarka powiedziała, że rzadko dzieci w tym wieku chorują na anginę...
No tak, ale skoro starsze rodzeństwo choruje, to niestety, trzeba się z tym liczyć, że młodsze może się zarazić.
W środę mąż chce jechać do rodziców i brata odwiedzić. My z Alą zostajemy w domku, to jasne, ale nie wiem, czy puszczać Emilkę. Idę z nią w poniedziałek na kontrolę, wtedy się wypytam dokładnie czy może jechać, i kiedy do przedszkola, czy może jeszcze ją przetrzymać w domu do końca przyszłego tygodnia....
 

 
Antybiotyk pomógł po 1,5 dobie. Dziecko już zdrowe, gardło czyste, tylko widać po niej, że trochę osłabiona jest. Ala póki co się trzyma, my z mężem też.

Boję się trochę tego antybiotyku. Pierwszy raz podaje Emilce.
Jak się zachowywać w trakcie podawania antybiotyku? Można wychodzić na spacer? Kiedy do przedszkola puszczałyście swoje maluszki?
Lekarka mówiła, że w trakcie podawania antybiotyku dziecko ma osłabioną odporność i może coś przynieść znowu z przedszkola. U nas to jest aż 10 dni...a moja Emilka uwielbia przedszkole...
  • awatar Mamusiowa: @*klaudia*: Być może tak. Lekarka powiedziała, że właśnie ten jest dedykowany na anginy. Trochę długo się go podaje, ale ważne, że działa :)
  • awatar *klaudia*: @Mamusiowa: Dobry antybiotyk, tylko czemu od razu ten? Mała uczulona na penicyliny? Można było zacZąć od nich, ciekawe czemu lekarz tak zadecydował? Choć nasuwa mi się, że skoro ona nigdy nie brała antybiotyku, to tak naprawdę nie wiecie, czy nie jest uczulona na penicyliny (one czesto uczulaja). I moze zapobiegawczo dał co innego :)
  • awatar Mamusiowa: @*klaudia*: Duracef dawka 4,5ml co 24h przez 10 dni.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Emilka ma anginę
Bardzo wysoko gorączkuje - 40 stopni. Pojechałam z na dzisiaj do lekarza, bo przypuszczałam ze to może być właśnie anginą. Narzekała na gardło. Gdy wczoraj rano jej zajrzałem do buzi, to może tylko lekko czerwone miała, wieczorem już biały nalot, rano już ewidentna ropa w gardle. Moja biedulka...dostała antybiotyk. Na szczęście jakoś toleruje jego smak.
Mam wielką nadzieję,ze Ala nie złapie tego choróbska. Szansa niewielka, ale może sie uchowa.
Cały tydzień oczywiście jej nie puszczam do przedszkola. Antybiotykoterapia trwa 10 dni. Pierwszy nasz antybiotyk....
No i pierwsza taka choroba poważna
 

 
Emilka mi się rozchorowała a tak już się świetnie trzymały obie.
Ala też pewnie zaraz zacznie gorączkować.
I teraz takie pytanie: Czy warto je rozdzielać do spania? Zawsze je kładłam w osobnych pokojach, jeśli któraś sie rozłożyła. Ale ostatnio mimo tego Ala sie rozchorowała rownież.
Takie dylematy
  • awatar anul4e: Hmm.. jak nam sie pochoruje maz to sie wyprowadza do salonu i zazwyczaj Zosia nie lapie od niego. Ja widze w tym sens, moze sprobuj i tym razem. Zdrowia dla dzwieczynek :*
  • awatar Motyl29: To taki sezon na choroby,wszystko i tak jest w powietrzu wiec jesli jedna juz choruje to i zaraz zacznie druga...na wirusa nie ma mocnych...zapobiegawczo juz cos podawaj zdrowej..farmaceutka powinne cos doradzic...:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ostatni wpis 9 dni temu...

W piątek skończyłam te 30!!! lat
Postanowiłam, że ten dzień, w zasadzie wieczór, spędzę z dziewczynami. Najpierw drinkowałyśmy sobie u mnie, jak dziewczynki poszły już spać, potem skoczyłyśmy na miasto
Pierwszy raz od chyba 2 lat wyszłam na imprezę.
Muszę powiedzieć, że było naprawdę nieźle, jednak następnego dnia spałam tylko 4h i to z przerwami, bo mąż nie do końca sam sobie ze wszystkim radził.
Zważywszy na fakt pójścia spać o godzinie 4:30 i tak super funkcjonowałam.
Warto było
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Czy pod czarną przeźroczystą bluzkę ( w zasadzie tył jest czarny, z przodu kolorowe wzory, ale całość prześwituje jednak) zakłada się czarny stanik? Czy lepiej cielisty? Czy jakiś inny? Help!
  • awatar *klaudia*: ja też czarmy :) białych biustonoszy w ogóle nie uznaję, a cieliste kocham i wkładam pod każde jaśniejsze bluzki :)
  • awatar amsisley: czarny :). możesz też założyć delikatny czarny top:)
  • awatar aGuLa =*: Ja bym założyła czarny :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 

:(

Jestem wstrząśnięta tragedią w Bydgoszczy.
Studiowałam na tej uczelni, wiele razy uczestniczyłam w takiej imprezie. Nigdy nie miało miejsca nic podobnego.

  • awatar elinhe: Też o tym czytałam - to straszne. Szkoda mi dziewczyny, która w tak bezsensowny sposób straciła życie i współczuję bardzo jej rodzinie... :(
  • awatar Mamusiowa: @katharós: Słyszałam o tym gazie pieprzowym...aż się wierzyć nie chce..
  • awatar katharós: @Mamusiowa: ktoś kto by chwilę dłużej pomyślał... tyle ludzi, z relacji z jednej grupy na fejsie wyczytałam to zamknęli główny hol, bo dopiero co był remontowany, zamknęli drzwi, które prowadziły na dwór, więc ludzie musieli chodzić tym wąskim korytarzem, alkohol, fajki, okien nie dało się otwierać, bo są na stałe zablokowane, podobno ochrona zaczęła używać gazu pieprzowego!!! .. mój kolega tam był czekam na wieści od niego, bo tylko dał znać, że z nim ok, ale była masakra
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Moja córeczka dzisiaj formalnie została PRZEDSZKOLAKIEM
Dzisiaj odbyło się pasowanie na przedszkolaka, występy dzieci i grupowe zdjęcie
Cała impreza trwała może z 20 minut, ale nie mogłam tego przegapić.

Moja duża dziewczynka
  • awatar >ksuksu<: ja bylam wzruszona na takiej imprezie bardzo to przezywalam, cos pieknego
  • awatar *klaudia*: u nas pasowanie 28.10 :) Nie mogę się doczekać :)
  • awatar Tosiowo: brawo :) zuch dziewczyna :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ala kończy dziś 15 miesięcy i właśnie dziś zaczęła przemieszczać się głównie chodząc
 

 
....założyłam sobie facebook'a.....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wczoraj pierwszy raz wkurzyłam się na nasze przedszkole.

Od końca września można było zapisać dziecko na zajęcia dodatkowe - zumba, piłka nożna i jeszcze coś.

Po konsultacji z mężem stwierdziliśmy, że dla Emilki to jeszcze trochę za wcześnie. Jest bardzo żywa, interesuje się czymś tylko przez 5 minut. Doszliśmy do wniosku, ze nie wyniesie z tych zajęć tego co powinna. Tym bardziej, że są to zajęcia dodatkowo płatne i odbywają się w ramach zajęć. Inne dzieci idą wtedy na spacer.
Ale poszła na jedne zajęcia na próbę, żeby zobaczyła jak to jest.

Wczoraj były kolejne zajęcia. Emilka nie poszła.
Gdy odbierałam ją z przedszkola, spotkałam panią wychowawczynię. Powiedziała: "Ojej, to jednak Emilka nie będzie chodziła na zumbę, ja myślałam, że jeszcze na piłkę nożną będzie zapisana, tak płakała, bo chciała iść."

I jak ja mam się czuć jako rodzic. Wiadomo, że w takiej sytuacji zapiszę dziecko na tę zumbę, przecież nie chcę, żeby było jej przykro za każdym razem jak będą się odbywać te zajęcia.
Ale czuję się, jakby ktoś wymuszał na mnie zmianę decyzji, poprzez dziecko i jego emocje....

Skoro to zajęcia dodatkowe to powinny się odbywać poza godzinami pracy przedszkola, albo przynajmniej w ostatnich godzinach. A nie w godzinach, w których przewidziany jest spacer.
  • awatar vanilina: U nas sa zajecia dodatkowe niektore poza godzinami zajec, inne w trakcie, jak piszesz. No w sumie tak to dziwnie powiedziala, zupelnie jak nie pedagog. Mogla zasugerowaac, zebyscie przemysleli, bo Emilce sie podobalo i chetnie uczestniczyla. U mojej w grupie sa 2 panie glowne na zmiane. Jedna spoko, a druga taka paniusia mimoza, ani dzien dobry, ani pocaluj mnie w dupe, foch na twarzy i mina srajacego kota na pustyni :P raz slyszalam jak jedna z opiekunek odzywala sie do placzacej dziewczynki-dla mnie srednio to bylo mile. Pani w waszym przedszkolu postawila Cie w bardzo niezrecznej sytuacji.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No to mamy październik...

No i niedługo będzie zmiana kodu na 3 z przodu...

Poczułam się jakoś tak staro...
  • awatar >ksuksu<: Ja koncze w czerwcu30 i wcale nie czuje się staro ,ale prawda latka leca
  • awatar KamykiKamy: Staro? Hahaha, ja za 2 dni wkraczam w wiek Chrystusowy;)
  • awatar *klaudia*: ja juz 31 skonczyłam ;) Nie jest tak źle :) nie czuję się na tyle, nie ubieram się na tyle i planuję kolejny tatuaż :D Pierwszy zrobiłam też już po 30tce ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dziewczyny szczepiłyście dzieci przeciw meningokokom?
Rozważamy Neis Vac-C, tylko przeciw meningokokom grupy C.
Czy któraś z Was szczepiła Nimenrix-em? Jest to szczepionka również przeciw szczepom, które w Polsce nie występują.

Żadne z tych szczepionek nie są przeciwko meningokokom typu B...
  • awatar >ksuksu<: Ja z dodatkowych szczepilam na rota i pneumokoki tera Zuzie jeszcze na ospe zaszczepie
  • awatar Mamusiowa: @Tosiowo: dzwoniłam do przychodni. Jest na B za 360zl za dawkę a potrzebne są dwie dawki, a my mamy dwie córeczki wiec koszt spory. Narazie decydujemy się na c, albo ta pojedyncza albo ta 4-walentną. Przedyskutuje jeszcze z pediatra.
  • awatar Tosiowo: @Mamusiowa: w sumie to nie pytałam w przychodni ale od 2014 r jest też dostępna szczepionka na b
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Znowu nie widzę swojego wpisu...a w archiwum jest...
  • awatar ptasiowa: U mnie to samo i ostatnio znowu pinger świruje ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›